RZUTZA3.PL INNE TREŚCIKOSZYKOWKA-KOBIET-PENA-EMOCJI-SHOW-MISKINIENE-I-JOHNSON-AZS-TRIUMFUJE-Z-PENA-KONTROLA-GRY

Koszykówka kobiet pełna emocji! Show Miskiniene i Johnson – AZS triumfuje z pełną kontrolą gry

06/01/2025 12:24
Dawid Wąsala

Przed meczem Lublinianki zajmowały drugie miejsce w tabeli, natomiast "Katarzynki" z Torunia plasowały się na ósmej pozycji, mając przewagę dwóch zwycięstw nad Polonią Warszawa i KS Basketem Bydgoszcz. Przy okazji omawiania tabeli i podium w rundzie zasadniczej, warto zauważyć, że Lublinianki powinny zakończyć tę fazę rozgrywek jako samodzielny lider. Dominująca od lat drużyna z Polkowic boryka się bowiem z problemami finansowymi, które doprowadziły do wycofania się z rozgrywek Kobiecej Euroligi oraz odejścia kluczowych zawodniczek. W ostatnim meczu zespół z Polkowic grał w zaledwie sześcioosobowym składzie i przegrał z Polonią Warszawa aż 59:121. Wróćmy jednak do tematyki AZSu i ich niedzielnej rywalizacji.

Na uwagę zasługuje pomysł klubu na efektowną prezentację zawodniczek. Koszykarki wybiegają na boisko przez "bramę" stworzoną z ekranów LED, a całość odbywa się przy zgaszonych światłach, co robi duże wrażenie na kibicach. Warto również wspomnieć, że drużyna rozgrywa swoje mecze w hali MOSiR, która ma bogatą sportową historię. To właśnie tutaj swoje spotkania rozgrywał kiedyś Start, zarówno w 1. lidze, jak i w latach 70. i 80. XX wieku, kiedy z Kentem Washingtonem w składzie dwukrotnie zdobywał brązowe medale mistrzostw Polski.

Koleżanki po fachu wsparli również zawodnicy Startu. Na meczu pojawili się m.in. Tevin Brown, Courtney Ramey i Tyran De Lattibeaudiere.

PRZEBIEG MECZU:

Punktowanie w meczu rozpoczęła Laura Miskiniene, trafiając dwa rzuty wolne. Akademiczki od początku narzuciły agresywną obronę, stosując podwojenia, co świetnie im wychodziło. W ataku z kolei były niezwykle skuteczne, co pozwoliło im już po niespełna dwóch i pół minutach objąć prowadzenie 7:2. Drużyna z Torunia miała sporo miejsca na obwodzie, ponieważ biało-zielone celowo zostawiały im przestrzeń do rzutu. Taka strategia działała na korzyść Lublinianek, ponieważ "Katarzynki" miały wyraźne problemy z trafianiem rzutów zza łuku. Zespołowa gra AZS-u przynosiła efekty i gdy na zegarze zostało ponad sześć minut do końca pierwszej kwarty, prowadziły już 11:2, co skłoniło trenera torunianek, Elmedina Omanicia, do wzięcia przerwy na żądanie. Po tej przerwie gospodynie złapały lekką zadyszkę. Straty i niecelne rzuty pozwoliły przyjezdnym na zmniejszenie strat z 11 do 4 punktów. Dodatkowo, na trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty, Lublinianki przekroczyły limit fauli. Torunianki to wykorzystały, notując serię 10:0, co pozwoliło im wyjść na prowadzenie 15:14. Niemoc w ataku przerwała w końcu kapitan AZS-u, Aleksandra Stanacev, która dwukrotnie trafiła zza łuku, wyprowadzając swoją drużynę na bezpieczne, siedmiopunktowe prowadzenie. Po pierwszej kwarcie było widać, że jeśli podopieczne Krzysztofa Szewczyka będą nadal faulować tak często, może to stać się poważnym problemem. Z kolei zespół Omanicia miał ogromne trudności w rzutach z dystansu – 0/7 w pierwszej kwarcie, podczas gdy AZS trafił 3 z 10 prób zza linii 6,75 m.

Drugą kwartę znakomicie rozpoczęła Stella Johnson, zdobywając szybko 5 punktów. Akademiczki prezentowały świetne akcje, dominowały na tablicach i narzucały szybki styl gry, co kompletnie zaskoczyło drużynę z Torunia. Sytuacja z faulami odwróciła się – tym razem to przyjezdne przekroczyły limit fauli na ponad cztery minuty przed końcem kwarty. Laura Miskiniene, wcześniej wspomniana liderka Lublinianek, ponownie pokazała swoją klasę, skutecznie ogrywając rywalki pod koszem. Współpraca w zespole działała znakomicie – Miskiniene nie tylko kończyła akcje, ale także dzieliła się piłką, notując już po 16 minutach gry 11 punktów, 4 zbiórki i 3 asysty. Lublinianki dominowały przez większą część meczu, mając tylko jeden słabszy moment. Poza nim utrzymywały przewagę oscylującą wokół 10 punktów. Gdy na półtorej minuty przed końcem pierwszej połowy Stella Johnson trafiła rzut za trzy równo z syreną po świetnej akcji rozegranej w zaledwie kilka sekund, trybuny eksplodowały radością, a AZS wyszedł na 14-punktowe prowadzenie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 45:30 po celnych rzutach Savanny Wheeler dla Torunia.

Po przerwie to przyjezdne lepiej rozpoczęły trzecią kwartę, jednak Laura Miskiniene ponownie udowodniła swoją świetną formę strzelecką i nie pozwoliła toruniankom zbliżyć się punktowo do Akademiczek. Na wyróżnienie w tej części gry zasługiwała także kapitan zespołu z województwa kujawsko-pomorskiego, Angelika Stankiewicz, która zdobyła w kwarcie 6 punktów. Zawodniczki AZS-u często wypracowywały akcje zakończone faulami przeciwniczek przed rzutem lub skutecznymi akcjami 2+1. Choć Lublinianki rozpoczęły tę kwartę od mniej skutecznej defensywy, a rywalki wyszły na parkiet po przerwie wyraźnie zmotywowane, gospodynie zdołały opanować sytuację. Drużyna z Torunia zniwelowała stratę z 17 do 9 punktów dzięki skutecznej grze Savanny Wheeler, która zdobyła w krótkim czasie 5 punktów, w tym celny rzut zza łuku. Jednak słabszy moment biało-zielonych trwał krótko. Stella Johnson kontynuowała swoją rewelacyjną formę strzelecką, dzięki czemu AZS utrzymywał prowadzenie. Po trzech kwartach Johnson miała na swoim koncie imponujące 20 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty. Kwartę efektownie zakończyła Batabe Zempare, trafiając rzut równo z syreną, co było kolejnym dowodem jej solidnej gry w tym spotkaniu.

Ostatnie 10 minut meczu doskonale rozpoczęła młodzieżowa reprezentantka Polski, Dominika Ulmann. Dwukrotnie trafiła zza łuku, powiększając przewagę AZS-u do 19 punktów (78:59). Akademiczki kontrolowały przebieg całego spotkania i przez większość czwartej kwarty utrzymywały wysoką różnicę punktową. Trener Elmedin Omanić, widząc wynik meczu, wziął przerwę na żądanie na dwie minuty przed końcem. Choć poprawa gry jego drużyny była zauważalna, było już za późno, by odwrócić losy spotkania.

Polski Cukier AZS UMCS Lublin 88 - 78 Energa Katarzynki ToruńPunktowały:Lublin: Miškinienė 23, Johnson 22, Zempare 19, Stanacev 11, Ulmann 6, Goszczyńska 4, Kulińska 3Toruń: Wheeler 20, Stankiewicz 16, Walczak 15, Mortensen 14, Batura 8, Marcinkowska 3, Grądziela 2Frekwencja: 688 osób

Polski Cukier AZS UMCS Lublin 88 - 78 Energa Katarzynki Toruń

Punktowały:

Lublin: Miškinienė 23, Johnson 22, Zempare 19, Stanacev 11, Ulmann 6, Goszczyńska 4, Kulińska 3

Toruń: Wheeler 20, Stankiewicz 16, Walczak 15, Mortensen 14, Batura 8, Marcinkowska 3, Grądziela 2

Frekwencja: 688 osób